„Grając w I lidze, zgłosimy się do europejskich pucharów.”

Grając w I lidze zgłosimy się du europejskich pucharów. A potem chcemy budować naprawdę mocny klub i zespół – zapowiada Dominik Kotarba-Majkutewicz, który zdradził wiele szczegółów i planów drużyny R8 Basket AZS Politechnika Kraków na najbliższe miesiące i lata. Chcesz się przekonać, w jakim kierunku zmierzają nasi koszykarze?

Na portalu PolskiKosz.pl pojawiła się bardzo interesująca rozmowa z Dominikiem Kotarbą-Majkutewiczem. O drużynie R8 Basket jest coraz głośniej i o to chodzi! Przed nami jeszcze finał rundy zasadniczej i play-offy, ale już teraz zostały ujawnione plany na przyszłość. Zapowiada się, że druga liga to dopiero początek…

Nie potrafię podać szczegółów, do jakiego pucharu się zgłosimy i jak będziemy o niego walczyć, ale to pewne w stu procentach. Myślę, że I ligę przejdziemy bez większych problemów, wygramy wszystkie lub prawie wszystkie mecze. Awansujemy do ekstraklasy z ambitnym założeniem walki o największe sukcesy. Chcemy budować naprawdę mocny klub i zespół – taki, jak miał Ryszard Krauze, gdy jego Prokom walczył o ćwierćfinał Euroligi – zapowiada Kotarba-Majkutewicz.

Na ten moment drużyna R8 Basket AZS Politechnika Kraków zajmuje pierwsze miejsce w grupie C drugiej ligi. Z dorobkiem 43 punktów po 22 meczach o krakowskim teamie głośno jest w całej Polsce, a to za sprawą świetnych zawodników, wysokich zwycięstw i efektownego stylu gry.

Właściciel naszego klubu został zapytany w wywiadzie również o budżet, jaki posiada R8 Basket. W mediach przewijała się kwota miliona złotych, jednak Dominik odpowiada krótko.

Ale my nie mamy czegoś takiego, jak budżet. To nie jest tak, jak w większości klubów, że mamy konkretne pieniądze i założenie, na co je wydawać. My wydamy tyle, ile trzeba, żeby zrealizować cel. Zrobimy wszystko, żeby wygrywać – czytamy w rozmowie z Dominikiem.

Celem naszej drużyny jest między innymi wypełnienie TAURON Areny. Kotarba-Majkutewicz przyznaje jednak również, że dla niego to biznes i chce na tym w przyszłości zarabiać pieniądze.

Ja nie chcę angażować się w koszykówkę dla zabawy, tylko chcę robić na tym biznes. Nie chodzi tylko o wydawanie pieniędzy, tylko także zarabianie. Dla mnie partnerem, jeśli chodzi o finanse, będą kibice. Liczę, że na koszykówce TAURON Arena będzie wypełniać się tłumami tak, jak na innych imprezach. W tej chwili na meczach II ligi udaje nam się wypełnić małą halę w TAURON Arenie, która mieści 800 osób. Na grające w I lidze AGH Kraków przychodzi po 100-150 osób. Dlaczego? Oczywiście, wygrywanie jest ważne, ale ważniejszy jest dobry marketing. Wiadomo, ta II liga to jeszcze zabawa w koszykówkę, bo to rozgrywki praktycznie amatorskie, natomiast uważam, że w I lidze będzie już widać, że nasz klub to naprawdę poważny projekt. Że coś z tego może być – powiedział Dominik Kotarba-Majkutewicz.

Pomysł właściciela R8 Basket ma zwolenników, jak i przeciwników. Dla niektórych pomysł zarabiania na koszykarskim klubie w Polsce wydaje się absurdalny, inni natomiast trzymają mocno kciuki, gdyż chcą w Krakowie zobaczyć koszykówkę na jak najwyższym poziomie. Pewnością siebie, która w przyszłości zamieni się w sukces, emanuje Kotarba-Majkutewicz.

Wbrew pozorom uważam, że na koszykówce da się zarobić. Skoro w Polsce to się nie udaje, to pewnie ktoś coś źle robi. Może chodzi o jakiś mały błąd, może o złe podejście do tematu, trudno mi powiedzieć. Ja chcę na koszykówce w Krakowie zarabiać. I to przypuszczam, że niemałe pieniądze. Awans do PLK, zbudowanie atrakcyjnego zespołu, dobry marketing, wypełnienie Tauron Areny, zarabianie na zainteresowaniu – wydaje mi się, że to jest możliwe. Kraków to duże miasto, jest w nim wielki potencjał. Może problemem koszykówki i tego, że się na niej nie zarabia, jest fakt, że najlepsze kluby grają w małych miastach? – zastanawia się szef R8.

Od wielu tygodni w mediach pojawiają się także spekulacje, kto w przyszłości zasili zespół R8 Basket. Mowa oczywiście o zagranicznych zawodnikach, którzy z pewnością byliby solidnym wsparciem dla całej drużyny.

Powiem panu, jaki mam plan, jeżeli chodzi o zawodników. W przyszłym sezonie potrzebuję minimum dwóch czarnoskórych zawodników z polskim paszportem, ale niestety takich jest niewielu – zdradza Dominik.

Ciekawym faktem, który zaciekawi większość kibiców jest to, że obecni trenerzy mogli pożegnać się ze swoją funkcją w drużynie. Zainteresowani dlaczego?

To zostało ustalone z trenerami – w ekstraklasie możemy rozmawiać o jakichś porażkach. Do tego momentu przegrywać nie możemy. Porażka z Jaworznem była poważną wpadką, bo plan na II ligę był taki, że nie przegramy nic. Nasze ustalenia były takie, że jak zaliczymy wpadkę, to trenerów zwalniam, ale przekonali mnie, bym ich zostawił – powiedział szef R8.

Odpowiednim podsumowaniem będzie kilka zdań Dominika Kotarby-Majkutewicza, które tak naprawdę podsumują cały projekt drużyny R8 Basket AZS Politechnika Kraków.

Myślę, że w życiu tyle rzeczy mi się udało dlatego, że koncentruję się na tym, by zakończyć to, co zacząłem. Czasy są trudne, ale ja nie obiecuję gruszek na wierzbie – zrobię wszystko, żeby spełnić to wszystko, o czym rozmawialiśmy. Ale może się zdarzyć tak, że nie trafimy z transferami, przegramy I ligę i nie wejdziemy do ekstraklasy. I co wtedy? Plan, który mieliśmy, nie zostanie zrealizowany już na początku, a ja nie wiem, czy będę chciał walczyć o ekstraklasę po raz drugi. Na najwyższym poziomie, w pucharach można przegrywać, wcześniej nie.

Chcesz wiedzieć więcej? Śledź naszego Facebooka i Instagrama